niedziela, 28 maja 2017

Oceny 'Pomiędzy światami'

Oceny pracy Pomiędzy światami

 
Davina Baine
        
ogólny styl (3/5)
Po raz kolejny ogromny plus za to, że czyta się szybko, ale to akurat zasługa dość „potocznego”, młodzieżowego stylu pisania. Żadnych przestojów – w zasadzie tekst można pochłonąć albo to on może pochłonąć czytelnika. Niestety zdarzają się fragmenty, które odbierają nieco radości z czytania, czasami też wprowadzają chaos, głównie przez błędy, ale mogło być gorzej. No i bywa też zabawnie: „Max patrzył na nią lekko zdziwionym głosem”.
kreatywność/pomysłowość (4/10)
Bardzo nie lubię, kiedy czytając coś, mam ciągle z tyłu głowy: „to już gdzieś było”. Niestety tutaj to zdanie nie opuszczało mnie aż do końca opowieści, co rusz przypominając mi o jakimś „bestsellerze” (Widzący, amulet, adopcja, przyjaciel-obrońca, biblioteka, tatuaże…).
Ogromny plus masz jednak za wybór miejsca akcji (i to wcale nie dlatego, że w weekend jadę do Pragi) – miło nie czytać po raz kolejny o Stanach czy Polsce. Chociaż ubolewam nad tym, że imiona ciągle są amerykańskie…
logika i spójność (5/10)
Na dwunastej stronie dzieje się coś dziwnego ze spójnością tekstu – przeskakujesz kilka razy w czasie, piszesz o tym, jak Nicole zawala szkołę, a potem nagle o jej spacerze. To naprawdę mylące i gubiące. Nieco niedopracowana jest również scena walki z demonem (literacko niż fabularnie) i końcówka: żadnego zdziwienia, wahania? Tak po prostu wylatuje do Japonii?
Nie wiedziałam też, gdzie o tym napisać, więc po prostu zamieszczę to tutaj.
Moment, w którym Nathaniel opowiada głównej bohaterce o historii swojego rodu jest zbyt… toporny. To tasiemcowata wypowiedź, która w pewnym momencie zaczyna przypominać cytat z jakiejś starej księgi, a nie opowieść, więc może lepiej byłoby, gdyby pokazał jej dokładną historię rodu w formie papierowej, zamiast zadręczać epopejami?
bohaterowie i relacje między nimi (5/10)
W zasadzie żaden z bohaterów mnie nie zaskoczył, tak samo relacje kształtujące się między nimi były do przewidzenia od momentu pojawienia się każdej z postaci. Sztampa, chociaż zaplanowana i opisana zgodnie ze schematem.
opisy zewnętrzne [natury, miejsc, wnętrz] (5/5)
Tutaj w zasadzie nie mam się do czego przyczepić – ani za dużo, ani za mało, pojawiają się w odpowiednich miejscach i momentach.
ortografia, interpunkcja i zapis dialogów (4/10)
Jak zwykle tutaj zaczynają się schody. O ile z ortografią nie masz problemów, interpunkcja w wielu miejscach pozostawia naprawdę wiele do życzenia. To samo zapis dialogów – wiem, że nie wszyscy dbają o myślniki, pauzy itd., ale dopilnujmy chociaż, by zaczynać wypowiedź od „”, a nie od „-”. Ponadto, jeśli po wypowiedzi znajduje się komentarz „odpowiedział” lub jakikolwiek inny odnoszący się do sposobu mówienia, to nie stawiamy po niej kropki.
Razem: 26/50 punktów

Katja 
              
ogólny styl (2,5/5)
Nie czytało się ani bardzo źle, ani bardzo dobrze. Twój styl po prostu wymaga oszlifowania, a w szczególności popracowania nad interpunkcją, dialogami oraz opisami.
kreatywność/pomysłowość (10/10)
Tu na pewno mogę Ci przyznać maksymalną liczbę punktów. Miałaś całkiem dobry pomysł, wykreowałaś „magiczną” część świata, choć zabrakło mi nieco rozwinięcia. Podałaś wszystkie informacje w jednym akapicie, podczas przemowy Nataniela — warto by było pomyśleć nad dawkowaniem tego, stopniowym wprowadzaniem bohaterki do drugiego świata. Olbrzymi plus za skorzystanie z łaciny podczas tworzenia nowych nazw. ;)
logika i spójność (5/10)
Nie znam się na tym, bo nie studiuję na ASP, ale jakoś mnie nie przekonują te zajęcia z profesor Czepialską — wydaje mi się dziwne, że na każdych robią coś innego, na jednych rysunek, na innych może malowanie… Zwykle jest tak, że jeden profesor ma swoją specjalność i nie przeskakuje na jednym przedmiocie do innej specjalności. Na ASP powinno być podobnie.
Dziwi mnie też to, że tak się zamyśliła, że zamiast narysować portret, narysowała pół-człowieka, pół-zwierzę.
Ukryta biblioteka rodu dziewczyny akurat w praskiej ASP? Dlaczego akurat tam, a nie w jakimś rodowym domu, pałacu czy czymkolwiek innym związanym z rodziną? To trochę się nie trzyma kupy.
Jeszcze jedna sprawa: wiek Nataniela. W ogóle to nie wybrzmiewało w opowiadaniu, pomijając ten jeden moment, w którym powiedział, ile ma lat. No i cóż, między nim a Nicole jest spora różnica wieku — myślę, że tym samym powinni patrzeć na świat w nieco inny sposób. ;)
przedstawienie bohaterów i relacji między nimi (5/10)
Bohaterka reagowała bardzo spokojnie na rewelacje Nataniela. Powinna być poruszona, potrzebować chwili na przetrawienie natłoku informacji, a ona nic. Mam wrażenie, że zupełnie nic nie czuje. No i przecież poznała swoją prawdziwą matkę i tak po prostu ją pominęła?
Mam wrażenie, że bohaterka jest merysujką. Może nie manifestuje się to w opowiadaniu aż tak dobitnie, ale jednak. Sama odesłała demona, pierwszy raz używając magii, zadziwiająco szybko nauczyła się wszystkich nowych zaklęć…
Jeśli chodzi o relację na linii Nataniel—Nicole, odnoszę wrażenie, że przedstawiłaś ją dość płytko. Oczywiście, on jej pomagał, przyjaźnili się, a potem się w sobie zakochali, ale właściwie nie pokazałaś tej przyjaźni, w miłość też się przerodziła dość nagle.
opisy zewnętrzne (2/5)
Opisy są, ale niewiele wnoszą do opowiadania — nie budzą żadnych emocji i właściwie ich nie pamiętam.
ortografia, interpunkcja i zapis dialogów (5/10)
W zapisie dialogów nie używa się dywizów, do tego w wielu miejscach po wypowiedzi bohatera stawiasz niepotrzebne kropki. Dlaczego zapisałaś rozmowę Nataniela i Nicole kursywą? Odsyłam do artykułów na temat zapisu dialogów, w sieci jest ich naprawdę dużo.
W wielu miejscach brakuje przecinków, zwłaszcza w zdaniach wielokrotnie złożonych.
Przydałoby się przejrzeć tekst pod kątem literówek — jest ich sporo.
Zwrotów grzecznościowych w dialogach nie trzeba zapisywać wielkimi literami, to nie jest korespondencja.
Jeszcze jedna uwaga: liczby najlepiej zapisywać słownie.
Razem: 29,5/50 punktów


 Kvist
        
– ogólny styl (3/5)
Język jest dość prosty. Pasuje mi to w sumie do całego opowiadania, choć to mógłby być prędzej poziom wczesnych licealistów niż studentów. Podczas lektury dość mocno raziło mnie zapisywanie liczb cyframi; w tekście zapisuje się je słownie, a już zwłaszcza w dialogach.
W dłuższych fragmentach tekstu brakowało mi wcięć akapitowych; taka ściana wcale nie ułatwia lektury.
– kreatywność/pomysłowość (8/10)
Pomysł bardzo przypadł mi do gustu, aż żałuję, że nie skupiłaś się bardziej na wydarzeniach, które bohaterowie znaleźli opisane w książce (już pomijam fakt, że to taka trochę brzydka ekspozycja). Z pewnością jednak chętnie poczytałabym coś więcej w bardziej rozbudowanej formie. Wtedy też będzie łatwiej wrzucić więcej wątków do tekstu, skupić się na lepszym przedstawieniu bohaterów czy rozwijaniu ich zdolności. Zachęcam! 😊
– logika i spójność (7/10)
Widać, że ten fantastyczny świat masz rozplanowany bardzo dobrze, łącznie z całą historią, więc do tego aspektu nie mam żadnych zastrzeżeń. Warstwa normalnego świata niestety aż tak dobrze się nie prezentuje; wydaje mi się, że w przypadku opowiadania mogłabyś zrezygnować z wątku z Maksem, a więcej czasu poświęcić chociażby rozwojowi zdolności głównej bohaterki, gdyż suche stwierdzenie, że coraz lepiej posługiwała się magią, odbiera trochę przyjemność z czytania, gdy nie widzi się, jak cała ta nauka wyglądała. Oczywiście to dobrze, że bohaterowie mają jeszcze swoje życie poza głównymi wydarzeniami i zajmują ich różne rzeczy, ale akurat pod tym względem czułam niedosyt.
– bohaterowie i relacje między nimi (9/10)
Bohaterów przewija się kilku, jedni ważniejsi, inni mniej, ale na szczęście o każdym można coś powiedzieć. Przedstawiasz ich w nienachalny sposób, nie zawalasz czytelnika półstronicowym opisem ich wyglądu czy ubrania, co się chwali. 😊 Widać też, że główni bohaterowie nie wiszą w pustce: tu wykładowczyni, tam koleżanka z roku, chłopak, który podoba się głównej bohaterce, jego znajomi… Wszystko to jest całkiem zgrabnie połączone, więc nie mam większych zastrzeżeń pod tym względem.
– opisy zewnętrzne [natury, miejsc, wnętrz] (3/5)
Opisy zwykle przypominają wcześniej już przeze mnie wspomnianą ścianę tekstu, co trochę utrudnia czytanie. Miejsca są raczej przedstawiane dość oszczędnie (nieco dokładniej jest opisana tylko biblioteka), bardziej skupiasz się na potworach. Dobrze byłoby popracować nad równowagą w tej kwestii.
– ortografia, interpunkcja i zapis dialogów (6/10)
Błędów ortograficznych nie zauważyłam, czasem brakowało przecinków. Zapis dialogów do poprawki: wypowiedź bohatera powinna zaczynać się od (pół)pauzy, nie od dywizu, poza tym na jej końcu nie zawsze powinna stać kropka.
Razem: 36/50 punktów

 Midori
            
ogólny styl (2/5)
Podoba mi się Twój styl, nie jest jakiś na siłę patetyczny, miło się czyta. Ale proszę Cię, zacznij dawać AKAPITY.
Zdarzają Ci się naprawdę różnorodne błędy:
1).” I wtedy dotarło do niej coś strasznego, otóż cały piórnik zastał na jej biurku.” — A kogo zastał na tym biurku, lampkę?
2). „Jego czarne włosy były lekko rozczochrane, a na wąskich ustach błąkał się wyraz rozbawienia.” — Wyraz rozbawienia to może coś przybrać, błąkać się może średnio raczej.
3). Zapisywanie liczb znacznie lepiej wygląda, kiedy robi się to słownie.
4). „Mieszkanie w jakim mieszkała wraz z rodzicami było niewielkie, lecz bardzo przytulne.” — Trochę średnio brzmi to „mieszkanie w jakim mieszkała. Wystarczyło napisać: jej mieszkanie.
5). „Dziś jednak ciężko jej było cieszyć się przechadzką. Ciągle po głowie chodziły jej czerwone ślepia ze snu i co chwilę przed oczami przemykały jej dziwne zjawiska.” — Jej, jej, jej... No chyba wiadomo, że nie księdza proboszcza.
6). „Nowy król był niesamowicie mądrym władcą i przy pomocy magii Ziemi i wstawiennictwu bogiń stworzył Klucz.” — Przy pomocy wstawiennictwA.
7). „Max patrzył na nią lekko zdziwionym głosem, po czym promiennie się uśmiechnął.” — Tutaj przydałby mi się bardzo mem z tą starszą, grubszą panią i napisem”WAT”.
8). „Nicole czekała właśnie na zajęcia z Barw, kiedy ktoś ją zaczepił.” — Barw szczęścia?
9). „Simferi byli obrażani coraz to większą władzą,” — Kurde, ale to faktycznie zniewaga, ta władza.
W kwestii przypisów — mają one sens, ale w książce, gdzie pojawiają się bezpośrednio na stronie, której dotyczą. Nie wiem, jak inni jurorzy, ale ja nie przejrzałam tekstu, zanim go nie czytałam, więc przypisy odkryłam dopiero, gdy skończyłam.
kreatywność/pomysłowość (8/10)
Cieszę się, że mogę Ci tutaj przyznać dużą ilość punktów, bo Twój pomysł jest niespotykany, przemyślany, ma ręce i nogi. Nie można powiedzieć tego, niestety, o motywie adopcji i odkrycia magicznych mocy. To już było.
logika i spójność (4/10)
Ta, o ile wszystko jest raczej spójne, to z logiką momentami nie było Ci po drodze:
1). Nicole to trochę średnio czeskie imię (podobnie jak Nataniel), a z tego, co wyczytałam, to u nich funkcjonuje forma Nikol. Ale w sumie, skoro u nas są Brajany i Dżesiki, to może u nich Nicole. Kto wie.
2). „– Koniec zajęć! Wynocha! – krzyknęła do uczniów ostrym tonem.” — Akademia to, bądź co bądź, placówka edukacji wyższej, nie gimba na osiedlu, wątpię, żeby ktoś tam mówił „Wynocha”.
3). „Dziwiła się, że rodzice zgadzają się na to, aby wyglądała tak jak wygląda.” — Ja to tam nie wiem, ja tu tylko sprzątam, ale może to wynika z tego, że jest dorosła...? To tylko taka luźna sugestia.
4). Dlaczego zapisujesz to, co powiedziała matka Nicole, a później, również kursywą, dodajesz, jak się zachowywała? Gdzie sens? A i skoro nie jest to list napisany do dziewczyny, to na kij Ci tam zwrot do adresata z wielkiej litery?
5). Największą nielogicznością w tym tekście jest dla mnie reakcja Nicole na wiadomość o jej matce i całym tym cyrku. Serio, tak spokojnie sobie to przyjęła? „Matka mnie oddała, jestem jakaś tam magiczna, fajnie, porozmawiajmy”? Oh God.
6). Naprawdę, nikt nie zauważył, że w bibliotece otwiera się regał i ludzie tam wchodzą?
7). Nie rozumiem, dlaczego urywasz opowiadanie. Po co oddawać na konkurs coś, co jest częścią czegoś większego i jako odrębna część nie ma jakiegoś, no nie wiem, meritum?
bohaterowie i relacje między nimi (5/10)               
Z bohaterami jest o tyle źle, że, jak w wielu przypadkach, mało o nich wiemy. Jakiś ich tam wygląd jest zarysowany, ale o ich charakterze, zainteresowaniach, nie wiemy nic a nic. A nie, wiadomo, że Nataniel coś czuje do Nicole.
opisy zewnętrzne [natury, miejsc, wnętrz] (1/5)
Ten element niemal u Ciebie nie występuje, a jeśli już, to w znikomych ilościach.
ortografia, interpunkcja i zapis dialogów (3/10)
O matko i córko... Ortografia nie pozostawia nic do zarzutu, ale interpunkcja już tak. Oto kilka przykładów:
„Nie tracąc więcej czasu chwyciła za torebkę w poszukiwaniu potrzebnych przyborów.” — Przecinek po „czasu”.
- O nie Znowu to zrobiłam… - zganiła się w myślach i czekała na naganę nauczycielki.” — A więc mówisz, że „O nie Znowu to zrobiłam...” to jedno zdanie? Interesujące.
„Kiedy kierowała się do wschodniego skrzydła akademii dostrzegła kątem oka, że Nataniel się jej przypatruje i chichocze pod nosem.” — Przecinek po „akademii”.
„Ostatnią rzeczą jaką zobaczyła były czerwone ślepia i uczucie rozrywającego bólu.” — Przecinek po „rzeczą” i „zobaczyła”.
„Ojciec zaś był zdecydowanie bardziej poważnym człowiekiem, ale kiedy się go bliżej poznało okazywał się bardzo uczuciowym mężczyzną.” — Przecinek po „poznało.
- No tak mam dzisiaj urodziny. – przypomniała sobie nagle.” — Przecinek po „tak”. I przykład złego zapisu dialogu.
Rozglądała się wokół słuchając przy tym piosenek z nowej płyty jej ulubionego rockowego zespołu.” — Przecinek po „wokół”.
„Niestety widząc przepraszający wzrok chłopaka straciła wszelką nadzieję.”— Przecinek po „niestety” i „chłopaka”.
Twój zapis dialogów to jakiś wielki bałagan. Raz dobrze, raz źle, raz w ogóle pomieszane, a różnica między myślnikiem, dywizem i pół-pauzą u Ciebie nie istnieje. Warto się zapoznać z dokładnymi zasadami zapisu dialogów.
Razem: 23/50 punktów

Sovbedlly 
                       
ogólny styl (3/5) 
Władają mną mieszane uczucia co do stylu, który właściwie oceniam do połowy. Gdybyś popracowała nad opisami, dialogami, porządnie je wystudiowała, byłoby dużo lepiej i tekst odniósł by większe korzyści.
kreatywność/pomysłowość (5/10) 
Konwencjonalny schemat bez polotu. Zwykłą dziewczynę dręczą koszmary i dziwne wizje, po pewnym czasie dowiaduje się, że ma magiczne zdolności i że jej rodzice nie są biologiczni, została zaadoptowana przez śmiertelników. Matka przekazuje jej amulet chroniący ją. Nagle życie Nicole staje się paranormalne. A w dodatku jej przyjaciel także jest nadprzyrodzony i opiekuje się nią, broni. W powietrzu wisi nad nimi miłość. Pomysł oklepany, jednak czytanie Twojej pracy to dla mnie nowość, miła odmiana, gdyż z reguły nie sięgam po fantastykę. Pięć punktów to dobre rozwiązanie.
logika i spójność (5/10) 
~ Aż tak myśli pochłonęły Nicole, iż narysowała półczłowieka, pół-wilka? 
~ – Koniec zajęć! Wynocha! – krzyknęła do uczniów ostrym tonem. 
Dziwne zakończenie lekcji. Czy rzeczywiście profesor Czepialska była na tyle niegrzeczna, że po lekcjach kazała się wynosić uczniom? Rozumiem, taki charakter, ale wypadałoby zdusić w sobie emocje. Nauczycielka jest podwładną dyrektora, więc powinna nieco życzliwiej zwracać się do uczniów, by nie dostać nagany.
~ Nicole tak się spieszyła do szkoły/tak była nieprzytomna ze zmęczenia, że nie zauważyła, iż zakłada dwa różne trampki i nie miała chwili, aby przejrzeć się w lustrze?
~ Jeśli Nicole dostrzegała różnicę w wyglądzie swoim i rodziców, to dlaczego nie nabierała wcześniej podejrzeń? Nie była ciekawa, czemu nie przypominała mamy, taty? Nie pytała ich o to
Wiedziała, że ma blond włosy, a rodzice – ciemne. Jeśli nie odziedziczyła po nich żadnych cech wyglądów, powinno dać jej to do myślenia mimo refleksji odnośnie mutacji genetycznej.
~ Biblioteka dotycząca rodu Nicola powinna znajdować się w jej domu bądź opuszczonym, starym pałacu. W publicznym miejscu, w praskiej ASP biblioteka sprawia wrażenie wątpliwej, znacznie odosobnionej.
~ Nicole wyczerpana atakiem ogromnej bestii pada w ramiona Nataniela i ma jeszcze siłę, żeby mu dogryźć?
bohaterowie i relacje między nimi (4/10) 
Bohaterowie mierni, tradycyjni, nie wyczułam do żadnego z nich sympatii ani nienawiści. Ot, po prostu sobie byli w historii. Dialogi szare, mętne.
Mimo że Nicole została przez Ciebie obdarzona magiczną mocą, nie cechowały ją inne elementy, nie wyodrębniała się niczym wartościowym, wnikliwym. Można zauważyć, że nie jest emocjonalna przez scenę, kiedy dowiaduje się prawdy o sobie. Dziewczyna powinna zareagować gwałtownie, pokazywać mową ciała nerwowość, zaskoczenie, powinna nawet wykrzyczeć rodzicom, że ją okłamywali przez całe życie, powinna wstać i pobiegnąć do innego pokoju, trzaskając drzwiami, by w samotności oswoić wieści. A tymczasem zachowała stoicki spokój, siedziała opanowana, jakby dowiedziała się o zwykłej rzeczy.
Relacje między Nicole a Nathanielem oraz Nicole a Maxem wypadły strasznie sztucznie, jakby byli przypadkowymi ludźmi spotykającymi się. Nie doznawałam uczucia, że są prawdziwi, że łączyła ich przyjaźń, nie widziałam u nich emocji.
Kiedy Nathaniel opowiadał historię Nicoli o rodzie, wypadło to niezwykle sztucznie. Realniej by to wyszło, gdyby po prostu pokazał jej księgę, zamiast tak długo mówić.
Nie widzę powodu, dla którego miałabym dodać więcej punktów.
opisy zewnętrzne [natury, miejsc, wnętrz] (1/5) 
Niewielkie opisy nie dodające żadnego klimatu. Drobiazgowych nie było, przez co nie wprowadziły mnie do atmosfery pracy. Opowiadanie aż samo prosi się, by zamieścić w nim barwny, szerszy opis biblioteki rodu.
ortografia, interpunkcja i zapis dialogów (4/10) 
Chaos od strony technicznej. Dużo literówek, trzeba by było je wyrzucić. Brak przecinków w odpowiednich miejscach. Powtórzenia. Natłok czasowników typu „zapytała”, „zawołała”, „odparł”. Nie ma różnorodności w stylu. Rozmowę telefoniczną Nicole i Nataniela zapisałaś kursywą – dlaczego? Słowa grzecznościowe zwracające się do drugiej osoby typu „Ciebie” „Ci” piszemy małą literą, ponieważ to nie list ani nie oficjalne, urzędowe pismo. Błędny zapis dialogów. 
- Przykro mi, ale niestety nie. – odparł smutno. 
Powinna być dywiza na początku i brak kropki po „nie”. 
- Naszyjnik. – wskazał na szyję dziewczyny 
Dywiza i „wskazał” dużą literą, bo Nataniel jednocześnie mówi i wskazuje na naszyjnik. 
Lepiej wyrażać liczby słownie, estetyczniej to wygląda. 
tą krótką chwilę ~ tę krótką chwilę.                   
Max patrzył na nią lekko zdziwionym głosem ~ wzrokiem. 
nie źle ~ nieźle. 
Razem: 22/50 punktów

Suma wszystkich punktów = 136, 5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz